Czy sprzedaż słodyczy powinna być zakazana ?
Znamy już mniej więcej stanowisko społeczeństwa odnośnie marihuany, używek i innych pobliskich rzeczy. Ale wiele kontrowersji wzbudza także sprzedawanie słodyczy w szkolnych sklepikach. Badania wykazały, że w takich sklepikach większość produktów to chipsy, batony, słodkie bułki, ciastka, cukierki, gumy. I o ile jeszcze można przymknąć oko na bułki słodkie, tak reszta nie do końca jest w porządku. To żerowanie na dzieciach- mówi wiele osób. I faktycznie, jest w tym trochę prawdy. To niestety niezbyt dobre stanowisko sprzedawców względem dzieci, ponieważ gdy te odczuwają głód w trakcie lekcji, nie mają wręcz wyboru – muszą kupić coś słodkiego, albo nie kupią nic, co zaspokoi ten głód. To samo tyczy się fast-foodów, które również w szkołach sprzedają się w ogromnych ilościach. A dlaczego? Bo jest to zwyczajnie nieopłacalne dla sprzedawców. Takiego hot doga przypuśćmy, „opchną” za cztery złote, podczas gdy sprzedaż zwykłej bułki dałaby tylko pięćdziesiąt groszy zysku. Nie ma w tym żadnej troski o dorostające dzieci., które potrzebują cennych składników. A co da im paczka chipsów? Na pewno nie siłę i energię. W niektórych szkołach na szczęście ograniczono już sprzedaż słodyczy, a zaproponowano za to sprzedawanie kanapek oraz owoców. I to jest strzał w dziesiątkę! Widać, że niektórym jednak zależy w jakimś stopniu na rozwoju potomków. Może sprzedawcy zarobią na tym mniej, ale dzieci zyskają więcej- zdrowie, witaminy i inne składniki odżywcze, które są na pewno lepsze niż puste kalorie.
Dodano Wrzesień 13th, 2009 under Zakupy.
Tagi: cukierki, handel słodyczami, sprzedaż słodyczy, słodycze